|
Fotki gry online Sony |
niedziela, 11 kwietnia 2010
Oszczędności do granic możliwości
Mogliśmy się już przyzwyczaić do tego, że rząd praktycznie co roku musi ciąć koszty i zmniejszać kwoty wydawane na resorty. Tak też jest i tym razem. Minister Finansów zapowiedział, że niemożliwością jest zmieszczenie się w obecnym budżecie i już niedługo będziemy obserwować szereg wydarzeń, który będzie miał doprowadzić do zwiększenia pieniędzy w budżecie państwa. Nie ma innego sposobu jak podwyższenie podatków lub cięcie pieniędzy na resorty. Oczywistym jest, że żadna z partii nie będzie chciał podnieść podatków, bo jest to jawne narażenie się wyborcom i praktycznie zawsze skutkuje spadkiem poparcie i odcięciem od władzy danej partii, która zadecydowała się na podniesienie podatków. Pozostaje więc cięcie pieniędzy wydawanych na różnego rodzaju resorty. Miejmy nadzieję, ze tym razem nie ucierpimy my bezpośrednio na skutek oszczędzania na naszym zdrowiu. Minister Zdrowia co prawda zapowiedział już, że nie ma żadnych szans na jakiekolwiek cięcia bo tych pieniędzy i tak jest za mało, jednak życie już nauczyło mnie, że nigdy nie można mówić nigdy w polityce i bardzo możliwe jest to, że aby załatać budżetową lukę posłowie będą w stanie oszczędzać nawet na zdrowiu obywateli. Takie oszczędzanie jednak przyniosło już raz dobry skutek, dlatego miejmy nadzieję, że tym razem wszystko także skończy się po naszej myśli. Wspominam tutaj sytuację, kiedy to panowała w Europie tak zwana „świńska grypa” i wszystkie kraje masowo wykupywały szczepionki, a Polska nie. Co prawda nie wiadomo, czy była to przemyślana decyzja czy też zwykłe oszczędzanie, ale dzisiaj już okazało się, że brak zakupu tych szczepionek okazał się bardzo dobrym posunięciem zarówno ze strony zdrowotnej jak i finansowej. Zeszły rok był bogaty w różnego rodzaju walkę z budżetem państwa, gdyż media informowały nas na bieżąco o oszczędnościach, które były dokonywane przez premiera Donalda Tuska. Tegoroczna ustawa budżetowa także nie będzie prostym zadaniem, dlatego już teraz Minister Finansów dodaje, odejmuje, mnoży, dzieli i dochodzi do wniosku, że tych pieniędzy znów będzie za mało.
środa, 14 października 2009
Trudności we współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia
W ostatnich latach miałem (nie) przyjemność zajmowania się w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia jednym z programów terapeutycznych. Programy terapeutyczne, dla niewtajemniczonych w tę magię słów, to sposoby de facto limitowania świadczeń dla drogich leków, niby leczenie dla pacjentów jest dostępne, ale są bardzo zaostrzone kryteria kwalifikujące pacjentów do programów terapeutycznych, dużo węższe niż tak naprawdę wskazania rejestracyjne leków i algorytmy terapeutyczne w krajach bogatszych, bo trudno mówić, że większa dostępność do drogiego leczenia wynika z cywilizowania jak przyjęliśmy często wygłaszać. I faktycznie programy terapeutyczne operują lekami, gdzie leczenie pojedynczego pacjenta w skali miesiąca opiewa na kilka tysięcy. Tak teraz naszła mnie jedna myśl, że może to być też metoda walki z doktorami Judymami w złym tego słowa znaczeniu, którzy rzucają na prawo i lewo naszymi pieniędzmi (naszymi – podatników), stosując bardzo drogie terapie drugiej i trzeciej linii od tzw. pierwszego strzału zgodnie z zasadą, że przecież jeśli wystąpią powikłania lub przeciwwskazania to i tak będzie trzeba stosować droższe nowocześniejsze leki i po co to sprawdzać. Inną metodą kontroli mogłaby być kontrola pacjencka, ale co tu dużo gadać prawdopodobnie i tak skala dopłat wywalczanych przez kolejne lobby podważałaby tą metodę. |